GotLink.pl katalog - azso6 - withoutboredom - rycerzeelblag - hiphop - etnobotanika - mteo - plus bramka - htforum - pacynka

piętro wyżej). A fakt że “da się używać na desktopie i potrafi to być naprawdę przyjemne” nie oznacza że jest różowo i cacy, bo nie jest. Autor komentowanego artykułu nie wymyślił sobie tych problemów i nie wyssał ich z palca, bo one istnieją i ja też z niektórymi z nich walczyć musiałem (póki co z powodzeniem, ale jak długo się da…?) i muszę do tej pory. Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. Kwestia podłubania, bo takie Ubuntu przy obecnej ilości bajerów raczej niepośmiga

Ubuntu 8. i calkiem normalna w miare komfortowa praca. radek  25 grudnia 2008 o godz. Jasne, Vista może mieć swoje wymagania, ale Linuksowi nie wolno! Ma się uruchamiać na 286 z 64KB RAMu. deree  28 grudnia 2008 o godz. Dla ułatwienia wypróbuj na komputerze klasy Pentium II albo Pentium III, albo którymś ze starszych Athlonów (z zegarem poniźej 1000 MHz). z procesorem Duron 900 MHZ. Działa znacznie lepiej (responsywność, szybkość działania aplikacji) niż Win XP, którego całkiem

jakims czasie powroci na wlasciwe “tory”. Zgadzam sie z niewielka czescia jego wywodow ale dla mnie jak i dla wielu takie cechy linuxa jak szybkosc, praktyczny brak pozerania zasobow z czasem uzytkowania systemu, praktycznie minimalna fragmentacja dyskow, prawie zerowa uciazliwosc wszelkiej masci robactwa i wirusow, mozliwosc konfiguracji srodowiska w b. zakresie, scisla kontrola pakietow i instalacji, minimalne niebiezpieczenstwo ukrycia szkodliwego kodu to sa najwazniejsze czynniki

(używam laptop-mode-tools) dłużej działa na baterii niż vista. mini  24 grudnia 2008 o godz. Zmeczylem sie, a Windows jeszcze nie za/re-instalowany. Theq  24 grudnia 2008 o godz. mc  27 grudnia 2008 o godz. Pierwsza z brzegu uciążliwość: nierzadkie momenty mielenia dyskiem i braku reakcji (jak ja tego nienawidziłem; najprawdopodobniej wymiana danych między RAMem a plikiem wymiany). W Ubu coś takiego mi się praktycznie nie zdarza (już 2gi rok). tomacaster  28 grudnia 2008

2008 o godz. Całego artu nie czytałem tylko część. Bzdury jakich jeszcze nie słyszałem, nie odpowiada zamrażanie dystro? To se człowieku Testing debiana lub coś innego rolling release zainstaluj. Losowość urządzeń w udev? No przecież nie losowość, po numerach seryjnych, itp. (no chyba że twoje urządzenia mają zmienne numery seryjne) jest ustawiane. Niezły krasz ten ubunciany kernel ma, nawet się nie kraszuje (panic), raz to widziałem i tylko w 8. m_gol  30 grudnia 2008 o godz. Bobo

nie dawno widzałem na komputerze znajomej (prawie 3 razy szybszy od mojego Athlon XP). ruth  10 stycznia 2009 o godz. “Ja też pamiętam czasy gdy można było używać (nie ??uruchomić’ ale ??używać’!) Linuxa na komputerach 486. Owszem zrobię to jak Ty postawisz któryś ze współczesnych Windows na 486. Oczywiście nie mówimy o starociach sprzed sześciu lub więcej lat. Mylisz epoki i chyba jednak nie znasz możliwości Linuksów. micolay  23 lutego 2009 o godz. Zgadzam się w zupełności

Sam nie używam ubunciaka, ani eRPeeMowców właśnie dlatego, że mają tak @#%^#$^$ cykl wydawniczy i politykę za wszelką cenę najnowszych pakietów - co skutkuje niedorobionym KDE4. Ale nikt mnie, autorowi i komukolwiek innemu nie broni postawienia Debiana stable, albo Gentoo - w tym drugim w portage nieraz można znaleźć ebuildy do kilkunastu wersji paczki. Poza tym, mnie się udev i hal bardzo podobają. Nie ma co kultywować starych tradycji jeśli są nowsze rozwiązania - inaczej siedzielibyśmy w

używanie OS X to jakiś dramat. Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. Nie pamiętam też żeby zmiana jajka spowodowała u mnie jakieś większe problemy. aaaa  23 grudnia 2008 o godz. No, ale teraz jest gorzej, bo xorg. nie trzeba już tak często edytować. Albo żartował (skłaniam się do tej wersji) albo za dużo wypił.  25 grudnia 2008 o godz. Nie, bo ze sterownikami (kart graficznych, czy jakichś myszek itp) są zawsze jakieś problemy. Dawniej rozwiązywało się je za pomocą wyedytowania

godz. ymon  23 grudnia 2008 o godz. Ta… no jasne, jak ktoś nie zgadza się z żałosnymi fanatykami linuksa, to od razu ma załamanie nerwowe, albo ktoś mu zapłacił. Problem jest taki, że jednak linux jest tworzony przez grupę przypadkowych ludzi, którzy nie mają nad sobą nikogo kto by od nich czegokolwiek wymagał, dlatego 90% projektów OS jest tak żałośnie niskiej jakości. Pozoastałe 10% to miłe wyjątki, ale można jest używać pod innymi systemami też, więc nie rozumiem w czym problem.