GotLink.pl efg - tyrysek - vip12 - autos2 - mmorpg - rozrywka1990 - katalog - pocztapolska - portfel - klansc

nie dawno widzałem na komputerze znajomej (prawie 3 razy szybszy od mojego Athlon XP). ruth  10 stycznia 2009 o godz. “Ja też pamiętam czasy gdy można było używać (nie ??uruchomić’ ale ??używać’!) Linuxa na komputerach 486. Owszem zrobię to jak Ty postawisz któryś ze współczesnych Windows na 486. Oczywiście nie mówimy o starociach sprzed sześciu lub więcej lat. Mylisz epoki i chyba jednak nie znasz możliwości Linuksów. micolay  23 lutego 2009 o godz. Zgadzam się w zupełności

Sam nie używam ubunciaka, ani eRPeeMowców właśnie dlatego, że mają tak @#%^#$^$ cykl wydawniczy i politykę za wszelką cenę najnowszych pakietów - co skutkuje niedorobionym KDE4. Ale nikt mnie, autorowi i komukolwiek innemu nie broni postawienia Debiana stable, albo Gentoo - w tym drugim w portage nieraz można znaleźć ebuildy do kilkunastu wersji paczki. Poza tym, mnie się udev i hal bardzo podobają. Nie ma co kultywować starych tradycji jeśli są nowsze rozwiązania - inaczej siedzielibyśmy w

 23 grudnia 2008 o godz. Każdy używa tego co lubi wyluzuj chłopie trochę. Po za tym ten wpis nadaje się na BLOGa a nie tutaj. Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. Ciekawe, że koleś nie zauważa, że XP potrafi się sam zniszczyć gdy ma się C: na ntfs i drugą partycję na fat32. Nie wspomina o pladze wirusów, trojanów i podobnego robactwa, ani o tym, że na gołym win tuż po instalacji to sobie najwyżej można pasjansa poklikać, bo nie ma ani sensownego oprogramowania ani kompletu sterowników.

ktore przemawiaja za wyborem tego systemu, pozostale sprawy jak np. problemy z hibernacja sa do pokonania. Liczba serwerow i superkomputerow (wciaz rosnaca) wyraznie wskazuje na to ktory system jest godny zaufania. JanZBogaczewa  23 grudnia 2008 o godz. Adam  23 grudnia 2008 o godz. Krótki czas pracy na baterii. nautil  29 grudnia 2008 o godz. Linux krócej trzyma na bateriach niż Windows. Maniak  2 lutego 2009 o godz. to cię zaskoczę… u mnie jest na odwrót, linux

Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. radek  25 grudnia 2008 o godz. Z tą przypadkowością to bym nie przesadzał. Wielu to naprawdę wybitni specjaliści w swoich dziedzinach. kie  23 grudnia 2008 o godz. Zadziwiająco dużo rzeczowych argumentów jak na załamanie nerwowe. A teraz przykład z mojej strony. Było sobie działające Ubuntu 8. Chodziło prawie jak trzeba , miało kde 3. Dostałem w niej przymusowo badziewne KDE 4 z wieloma brakującymi do mojej pracy narzędziami(celowo pisze

2008 o godz. Całego artu nie czytałem tylko część. Bzdury jakich jeszcze nie słyszałem, nie odpowiada zamrażanie dystro? To se człowieku Testing debiana lub coś innego rolling release zainstaluj. Losowość urządzeń w udev? No przecież nie losowość, po numerach seryjnych, itp. (no chyba że twoje urządzenia mają zmienne numery seryjne) jest ustawiane. Niezły krasz ten ubunciany kernel ma, nawet się nie kraszuje (panic), raz to widziałem i tylko w 8. m_gol  30 grudnia 2008 o godz. Bobo

Ubuntu 8. i calkiem normalna w miare komfortowa praca. radek  25 grudnia 2008 o godz. Jasne, Vista może mieć swoje wymagania, ale Linuksowi nie wolno! Ma się uruchamiać na 286 z 64KB RAMu. deree  28 grudnia 2008 o godz. Dla ułatwienia wypróbuj na komputerze klasy Pentium II albo Pentium III, albo którymś ze starszych Athlonów (z zegarem poniźej 1000 MHz). z procesorem Duron 900 MHZ. Działa znacznie lepiej (responsywność, szybkość działania aplikacji) niż Win XP, którego całkiem

używanie OS X to jakiś dramat. Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. Nie pamiętam też żeby zmiana jajka spowodowała u mnie jakieś większe problemy. aaaa  23 grudnia 2008 o godz. No, ale teraz jest gorzej, bo xorg. nie trzeba już tak często edytować. Albo żartował (skłaniam się do tej wersji) albo za dużo wypił.  25 grudnia 2008 o godz. Nie, bo ze sterownikami (kart graficznych, czy jakichś myszek itp) są zawsze jakieś problemy. Dawniej rozwiązywało się je za pomocą wyedytowania

godz. ymon  23 grudnia 2008 o godz. Ta… no jasne, jak ktoś nie zgadza się z żałosnymi fanatykami linuksa, to od razu ma załamanie nerwowe, albo ktoś mu zapłacił. Problem jest taki, że jednak linux jest tworzony przez grupę przypadkowych ludzi, którzy nie mają nad sobą nikogo kto by od nich czegokolwiek wymagał, dlatego 90% projektów OS jest tak żałośnie niskiej jakości. Pozoastałe 10% to miłe wyjątki, ale można jest używać pod innymi systemami też, więc nie rozumiem w czym problem.