GotLink.pl pomagamy - gagiro - fajne - seniors - autokursy - xn wiecznik lvb - reallifeduty - bialysen - cstrikeforum - got

do Visty jest ogólnie bez sensu. Vista ma swoje wymagania sprzętowe i każdy am tego świadomość. Poza tym takie kompy niestety już proszą się o wymianę.  24 grudnia 2008 o godz. Nie wiem czy Kolega zauważył, ale w arcie wspomniano, iż Autor jakiś czas z linuksem obcował, a i w systemie grzebać potrafi. Prywatnie siedzę sobie teraz na Suśle, z powodu lenistwa, tudzież Żony, która się systemu uczy. 4 lata siedziałem na ZGientu i też nie narzekałem. W pracy niestety muszę pracować na XP

xorg. od zera lub babrać się w bardziej skomplikowanych plikach hala. w taki sposób, jaki zostało to zrobione również według mnie jest błędem. wrrr  24 grudnia 2008 o godz. kolejny raz pojawia sie ten durny argument: “a U MNIE działą, więc nie ma problemu” - nóż się w kieszeni otwiera. atavus  23 grudnia 2008 o godz. Greg  23 grudnia 2008 o godz. Niestety muszę się zgodzić z artykułem w 90%. radek  25 grudnia 2008 o godz. Krzy$iek  23 grudnia 2008 o

ale napisałem, że po roku używania się nagle robi tylko 6. lol123  24 grudnia 2008 o godz. ok zakladajac ze userzy dosatana 30 miesiecy, napiszesz ze po dwoch latach zostaje tylko 6, i w przypadku siostry znow bedziesz miec problem. I brednie takie mozna pisac bez konca. wolvverine  28 czerwca 2009 o godz. marekop  23 grudnia 2008 o godz. Coz, autor najwyrazniej znudzil sie juz linuxem albo zapomnial o codziennych uciazliwosciach zwiazanych z praca z Windows. Mysle, ze po

na laptopie siostry i co…? Po roku trzeba aktualizować bo za jakieś 6 miesięcy kończy się wsparcie dla systemu. Co do PulseAudio - tak, tak tak! Można by wreszcie ustabilizować dźwięk w Linuksie. Nie zgadzam się co do Compiza - owszem - ma sporo bajerków, które nic nie robią, ale część rzeczy umila pracę. a co do pracy - Writer nie jest zły, ale Calcowi przydałyby się lepsze wykresy. Ogólnie brakuje mi wspomnienia rzeczy dobrych (repozytoria, a co za tym idzie banalna aktualizacja systemu

z Twoim komentarzem, Karl. Jestem w Linuksie początkujący i dopiero przygotowuję się do migracji z Windows. Stary laptop PIII, 700 mhz, 128 mb ram oraz Athlon Sempron 2400+. Poszukiwałem linucha, który by bez problemu działał i na jednym i na drugim. ŻADNA z dużych (czyli tych nieminimalistycznych), odpowiednich dla początkujących (Ubuntu, Mandriva, OpenSUSE) dystrybucji się do tego nie nadaje. Gdyby nie Zenwalk, to nie wiem, jakiego Linuksa mógłbym wybrać. Pamiętam, jak kiedyś instalowałem

xorg. od zera lub babrać się w bardziej skomplikowanych plikach hala. w taki sposób, jaki zostało to zrobione również według mnie jest błędem. wrrr  24 grudnia 2008 o godz. kolejny raz pojawia sie ten durny argument: “a U MNIE działą, więc nie ma problemu” - nóż się w kieszeni otwiera. atavus  23 grudnia 2008 o godz. Greg  23 grudnia 2008 o godz. Niestety muszę się zgodzić z artykułem w 90%. radek  25 grudnia 2008 o godz. Krzy$iek  23 grudnia 2008 o

Z KDE4 jest ten mały problem że… ma funkcjonalność i stabilność taką jaką powinna mieć. Fakt jest lekki poślizg względem założeń, ale Ci co śledzili rozwój KDE3 pamiętają że tam była dokładnie identyczna sytuacja. Tak na prawdę to KDE zaczyna być w pełni używalne gdzieś od wersji X. Ot taki sposób tworzenia oprogramowania mają. Ja nie mam problemów z tym kiedy będzie nowe wydanie, bo od wieczności wiadomo, że na desktopy to się testing daje. eee  23 grudnia 2008 o godz. A co jest

używanie OS X to jakiś dramat. Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. Nie pamiętam też żeby zmiana jajka spowodowała u mnie jakieś większe problemy. aaaa  23 grudnia 2008 o godz. No, ale teraz jest gorzej, bo xorg. nie trzeba już tak często edytować. Albo żartował (skłaniam się do tej wersji) albo za dużo wypił.  25 grudnia 2008 o godz. Nie, bo ze sterownikami (kart graficznych, czy jakichś myszek itp) są zawsze jakieś problemy. Dawniej rozwiązywało się je za pomocą wyedytowania

godz. ymon  23 grudnia 2008 o godz. Ta… no jasne, jak ktoś nie zgadza się z żałosnymi fanatykami linuksa, to od razu ma załamanie nerwowe, albo ktoś mu zapłacił. Problem jest taki, że jednak linux jest tworzony przez grupę przypadkowych ludzi, którzy nie mają nad sobą nikogo kto by od nich czegokolwiek wymagał, dlatego 90% projektów OS jest tak żałośnie niskiej jakości. Pozoastałe 10% to miłe wyjątki, ale można jest używać pod innymi systemami też, więc nie rozumiem w czym problem.