GotLink.pl kazforum - chelsealondynxxx - dodaj - prawoug - adresowy - paintball - nex - macboy - alarm - strony

2008 o godz. Całego artu nie czytałem tylko część. Bzdury jakich jeszcze nie słyszałem, nie odpowiada zamrażanie dystro? To se człowieku Testing debiana lub coś innego rolling release zainstaluj. Losowość urządzeń w udev? No przecież nie losowość, po numerach seryjnych, itp. (no chyba że twoje urządzenia mają zmienne numery seryjne) jest ustawiane. Niezły krasz ten ubunciany kernel ma, nawet się nie kraszuje (panic), raz to widziałem i tylko w 8. m_gol  30 grudnia 2008 o godz. Bobo

z Twoim komentarzem, Karl. Jestem w Linuksie początkujący i dopiero przygotowuję się do migracji z Windows. Stary laptop PIII, 700 mhz, 128 mb ram oraz Athlon Sempron 2400+. Poszukiwałem linucha, który by bez problemu działał i na jednym i na drugim. ŻADNA z dużych (czyli tych nieminimalistycznych), odpowiednich dla początkujących (Ubuntu, Mandriva, OpenSUSE) dystrybucji się do tego nie nadaje. Gdyby nie Zenwalk, to nie wiem, jakiego Linuksa mógłbym wybrać. Pamiętam, jak kiedyś instalowałem

fakt faktem ze m$ office ma zajebistego excela ktory jest o niebo lepszy od OO. radek  23 grudnia 2008 o godz. W dodatku pisze, że to źle, że zamiast TeXa jest OOo bo to takie windowsowe, ale przecież cały art o tym, że woli Windows… Jakieś to wewnętrznie sprzeczne.  23 grudnia 2008 o godz. A ja się z częścią uwag zgadzam m. “wielkim zamrażaniem”, modelem “taśmy produkcyjnej”, wydawaniem co 6 miesięcy i krótkim okresem wsparcia. Zainstalowałem Ubuntu

(używam laptop-mode-tools) dłużej działa na baterii niż vista. mini  24 grudnia 2008 o godz. Zmeczylem sie, a Windows jeszcze nie za/re-instalowany. Theq  24 grudnia 2008 o godz. mc  27 grudnia 2008 o godz. Pierwsza z brzegu uciążliwość: nierzadkie momenty mielenia dyskiem i braku reakcji (jak ja tego nienawidziłem; najprawdopodobniej wymiana danych między RAMem a plikiem wymiany). W Ubu coś takiego mi się praktycznie nie zdarza (już 2gi rok). tomacaster  28 grudnia 2008

na laptopie siostry i co…? Po roku trzeba aktualizować bo za jakieś 6 miesięcy kończy się wsparcie dla systemu. Co do PulseAudio - tak, tak tak! Można by wreszcie ustabilizować dźwięk w Linuksie. Nie zgadzam się co do Compiza - owszem - ma sporo bajerków, które nic nie robią, ale część rzeczy umila pracę. a co do pracy - Writer nie jest zły, ale Calcowi przydałyby się lepsze wykresy. Ogólnie brakuje mi wspomnienia rzeczy dobrych (repozytoria, a co za tym idzie banalna aktualizacja systemu

Kto powiedział, że uzywam płatnej Mandrivy? Korzystam z całkowicie darmowej wersji free. Nie rozumiem skąd ta legenda płatnej Mandrivy? Co pół roku firma wydaje 4 edycje: dwie darmowe (free i one) oraz dwie płatne (powerpack i flash). Instalując darmowe edycje i konfigurując urpmi mam dostęp do prawie wszystkich pakietów wersji płatnej. W niektórych sytuacjach wirtualizacja to za mało. Do pewnych rzeczy potrzebuję więcej zasobów systemowych. jakitaki  24 grudnia 2008 o godz. Dla mnie

Sam nie używam ubunciaka, ani eRPeeMowców właśnie dlatego, że mają tak @#%^#$^$ cykl wydawniczy i politykę za wszelką cenę najnowszych pakietów - co skutkuje niedorobionym KDE4. Ale nikt mnie, autorowi i komukolwiek innemu nie broni postawienia Debiana stable, albo Gentoo - w tym drugim w portage nieraz można znaleźć ebuildy do kilkunastu wersji paczki. Poza tym, mnie się udev i hal bardzo podobają. Nie ma co kultywować starych tradycji jeśli są nowsze rozwiązania - inaczej siedzielibyśmy w

używanie OS X to jakiś dramat. Yatmai  23 grudnia 2008 o godz. Nie pamiętam też żeby zmiana jajka spowodowała u mnie jakieś większe problemy. aaaa  23 grudnia 2008 o godz. No, ale teraz jest gorzej, bo xorg. nie trzeba już tak często edytować. Albo żartował (skłaniam się do tej wersji) albo za dużo wypił.  25 grudnia 2008 o godz. Nie, bo ze sterownikami (kart graficznych, czy jakichś myszek itp) są zawsze jakieś problemy. Dawniej rozwiązywało się je za pomocą wyedytowania

godz. ymon  23 grudnia 2008 o godz. Ta… no jasne, jak ktoś nie zgadza się z żałosnymi fanatykami linuksa, to od razu ma załamanie nerwowe, albo ktoś mu zapłacił. Problem jest taki, że jednak linux jest tworzony przez grupę przypadkowych ludzi, którzy nie mają nad sobą nikogo kto by od nich czegokolwiek wymagał, dlatego 90% projektów OS jest tak żałośnie niskiej jakości. Pozoastałe 10% to miłe wyjątki, ale można jest używać pod innymi systemami też, więc nie rozumiem w czym problem.